To jest krótkie sprawozdanie z mojej wizyty w Polsce pomiędzy 27 czerwca a 4 lipca br. Głównym celem mojej podróży była chęć zdobycia informacji na temat hodowli żubrów i odwiedziny ośrodków hodowli tego gatunku w Polsce, gdyż zamierzam w przyszłości założyć podobny ośrodek na północy Hiszpanii. Dla spełnienia tych zamierzeń uczestniczyłem w pięciodniowym kursie razem z węgierskim kolegą Panem Akós Hájos, który okazał się bardzo miłym towarzyszem aczkolwiek reprezentował całkowicie inny punkt widzenia na temat tworzenia ośrodka hodowli żubrów.
Przede wszystkich chciałbym podziękować wszystkim, którzy pomogli mi osiągnąć cel mojej podróży, Pani Wandzie Olech, Pani Magdzie Malkiewicz (która czekała ponad trzy godziny na mój opóźniony samolot), Pani Izie Bukowczyk, Pani Zuzie Nowak, wszystkim z Warszawy oraz także Paniom Katarzynie Daleszczyk z Białowieży i Kasi Mierzwie ze Smardzewic, bardzo pomocnych i cierpliwie odpowiadających na setki moich pytań.
Pierwszego dnia miałem możliwość zaprezentować swoje pomysły w Warszawie. Interesowała mnie możliwość zastosowania w hodowli żubrów nowoczesnych technologii rozrodu stosowanych u bydła - jak się potem zoriento-wałem niezbyt przydatnych.
Następnego dnia, w piątek 29 czerwca rozpoczęliśmy podróż do doliny Biebrzy skąd po kilku godzinach intensywnego wiosłowania pojechaliśmy do Białowieży, gdzie zobaczyłem po raz pierwszy w Polsce Ośrodek Hodowli Żubrów (w trzecim dniu pobytu w Polsce zaczynałem wątpić w obecność żubrów i sądziłem, że są one jedynie legendą). Tam Katarzyna odpowiadała na moje pytania przez bite cztery godziny (na pewno jeszcze to pamięta). W niedzielę przejeżdżaliśmy przez Puszczę Knyszyńską, gdzie przeżyliśmy najważniejszą chwilę - spotkanie z wolno żyjącymi żubrami stojącymi od w odległości 20 metrów. Były tam dorosły byk, krowa, cielę i dwa inne samce.
To spotkanie, dzięki opiekunowi stada (nie pamiętam imienia, przepraszam) dało mi wyobrażenie siły żubrów i uwierzyłem w konieczność zwracania specjalnej uwagi, jeśli żubry są prezentowane publiczności.
W poniedziałek 2 lipca - ciekawa podróż - Iza Bukowczyk zawiozła mnie do Smardzewic. Tam Kasia i Iza znowu pomogły mi dowiedzieć więcej, szczególnie o zwyczajach pokarmowych żubrów i roślinach stosowanych w ich karmieniu. Bardzo ciekawe było zorientować się, w jakim stopniu rodzaje pasz są zbliżone do stosowanych w Hiszpanii. Ośrodek w Smardzewicach oceniłem jako najbardziej profesjonalny ze zwiedzanych przeze mnie.
Ostatniego dnia, podczas seminarium Stowarzyszenia Miłośników Żubrów dyskutowaliśmy moje "przemyślane inaczej" plany utworzenia ośrodka hodowli żubrów w Hiszpanii oraz możliwości aplikacji wielu rozwiązań przy udziale Wandy i jej zespołu. Tego dnia poznałem wspaniałego fotografa (miał na imię Janusz) oraz jego zdjęcia. Tego dnia również stałem się członkiem Stowarzyszenia Miłośników Żubrów.
Podsumowując, zebrałem mnóstwo informacji, poznałem z bardzo dobrym przybliżeniem potrzeby żubrów, ich biologię, hodowlę, behawior a nawet fizjologię i sposoby włączenia się w proces ochrony żubra. I co jest bardzo ważne dla mnie, upewniłem się i przekonałem sam siebie do słuszności założonego celu zrobienia wszystkiego dla utworzenia nowego ośrodka hodowli żubra zgodnie z wytycznymi światowego Planu Ochrony dla tego gatunku, dokumentu nie zawsze stosowanego w moim kraju.
Mogę rekomendować każdemu zainteresowanemu żubrami spotkanie ze Stowarzyszeniem Miłośników Żubrów, a jeśli to możliwe, podróż do Polski przed podjęciem jakichkolwiek decyzji związanych z realizacją projektów utrzymania żubrów. To może być niezapomniany czas dla każdego.
Dla każdego, kto jest zainteresowany szczegółami lub ma jakiekolwiek pytania podaję szczegóły kontaktu ze mną.
Fernando Morán, Hiszpania, 6 września, 2007
Avda. Buenos Aires 110 Bo 32.004 Ourense
0034609371477 Mobile
0034988240740 Telephon
0034988604429 Fax
csmcinegetica@cazaourense.com