Komentarz do artykułu „Jak Henryk Stokłosa na żubra zapolował” (Rzeczpospolita 8.03.)

Oliwia Janik|08.03.2007

Każdy dziennikarz, nie wyłączając panów z tak poważnej gazety jak Rzeczpospolita, doszukuje się na siłę sensacji. W eliminacji dokonanej przez Stokłosę nie powinno się doszukiwać więcej niż się za tym kryje, ale spojrzeć pod kątem korzyści dla żubrów.

Kilka faktów: mamy w Polsce 900 żubrów, zatem co roku rodzi się co najmniej 100-120 cieląt. Pojemność środowisk, w których obecnie przebywają żubry jest przekroczona (np. Puszcza Białowieska i zagrody) lub temu bliska. Z powodu przegęszczenia żubry, jak każde inne zwierzęta narażone na stres i chorują. Od kilku lat staramy się znaleźć nowe miejsca dla żubrów, zarówno na wolności jak i w zagrodach, zarówno w kraju jak i zagranicą. Co roku udaje się przekazać do hodowli zagranicznych około 20 zwierząt. Co roku eliminuje się również około 50 osobników, przede wszystkim chorych i starych, ale również zdrowych ale nieprzydatnych do hodowli. Do hodowli nie są przydatne głównie samce, gdyż żubr jest gatunkiem poligamicznym. Obowiązuje prosta zasada, zabicie żubra musi dać jakąś korzyść pozostałym. Mogą to być pieniądze służące żubrom, może to być swoista umowa o akceptację, może to być również dostarczenie „materiału” do badań mających na celu ocenę stanu zdrowia, przyczyn chorób, poziomu zmienności genetycznej czy możliwości tworzenia banku komórek gatunku. „Żubr Stokłosy” nie był wyjątkiem. Miał 14 lat, więc nie miał znaczenia dla rozrodu, krążył samotnie wokół stada. Zabity żubr przysłużył się istotnie do zwiększenia akceptacji właściciela dużej powierzchni pól w rejonie bytowania stada żubrów.

W województwie zachodniopomorskim żubry zostały reintrodukowane w 1980 roku przez prof. R.Graczyka. Wybrały na swoją ostoję lasy nadleśnictwa Mirosławiec sąsiadujące z polami spółki Stokłosy. Stado po 25 latach urosło z 8 osobników do 20. Teoretycznie w każdym roku stado powinno się powiększać o około 7% a nawet 10%, więc po 25 latach powinniśmy mieć nie 20, a co najmniej 45 zwierząt. Trzy lata temu opracowano program rozwoju tej populacji, w którym zakłada się wzbogacenie puli genowej stada, tworzenie nowych niewielkich ugrupowań w pobliżu, podnoszenie stopnia akceptacji dla żubrów i przeciwdziałanie wypadkom komunikacyjnym. Ten program jest bardzo dobrym rozwiązaniem, pierwsze 8 osobników wypuszczono w 2006 roku. A dzięki realizacji programu nie tylko zwiększymy populację, ale zdobędziemy wiedzę dotyczącą bytowania żubrów w małych ugrupowaniach w krajobrazie pofragmentowanym. Nasz przykład mógłby być powielony w zachodniej Europie, gdzie trudno o duże kompleksy leśne.

Odstrzał żubrów wydaje się czymś brutalnym lub niewłaściwym, ale przecież wynika z zasady gospodarowania populacjami żubrów, aby usuwać osobniki chore i nie dopuszczać do przegęszczenia środowisk. Zatem czyż nie jest ważniejsze znajdowanie rozwiązań kompromisowych i nierodzących zbędnych kontrowersji a pozwalających na rozwój ilościowy populacji tego wspaniałego zwierzęcia.

Wanda Olech-Piasecka
Prezes Stowarzyszenia Miłośników Żubrów
www.smz.waw.pl


Oliwia Janik|19.07.2019

Co słychać u żubrów w Ganadería La Perla?

W 2018 roku z Polski wyruszyły cztery transporty żubrów do Hiszpanii, w których łącznie przewieziono 26 osobników. Rok wcześniej, zimą, odbył się jeszcze jeden transport – tym razem granice Polski opuściło 8 żubrów. Jednym z miejsc docelowych transportów był ośrodek Ganadería La Perla w prowincji Kastylia i León. Od kolegów z Hiszpanii otrzymaliśmy niedawno krótki... Czytaj dalej
Oliwia Janik|10.07.2019

O żubrze w „Echach Leśnych”

Dla wszystkich miłośników żubra mamy wspaniałą wiadomość!  Wspólny projekt Stowarzyszenia Miłośników Żubrów i Centrum Informacyjnego Lasów Państwowych ujrzał światło dzienne. Mowa oczywiście o dodatku specjalnym do letniego wydania „Ech Leśnych” – Lasy dla żubra. Przeczytać w nim można o trudnej historii żubra – całkowitym wymarciu gatunku w stanie wolnym, podjętych działaniach na rzecz odbudowy gatunku... Czytaj dalej

Zobacz wszystkie aktualności